![]() |
![]() |
![]() |
Korzenie i związki Że i w przeszłości mieliśmy do czynienia nie tylko z negacją czy lekceważeniem żydowskości Jezusa i Maryi, świadczą cytowane przez ks. Czajkowskiego słowa XVII-wiecznej polskiej kolędy: Żydóweczka Bogu miła Bardziej typowa jednak jest anegdota przytoczona stronę wcześniej. Oto w 1926 roku na łamach "Rycerza Niepokalanej" ukazała się wzmianka o dokonanym rzekomo w bibliotece watykańskiej znalezisku: miał to być raport poprzednika Piłata ostrzegający przed niejakim Jezusem i opisujący go jako niebieskookiego długowłosego blondyna o białej cerze. Autor wzmianki wyciągał stąd oczywiście wniosek, że Jezus nie był podobny do Żyda. I można by nad tą "aryjską bzdurą", jak ją nazywa ks. Czajkowski, przejść do porządku dziennego, gdyby nie to, że powtórzono ją bez żadnego komentarza w jednym z referatów sympozjum "Św. Maksymilian Maria Kolbe - Żydzi - masoni", zorganizowanego... kilka lat temu. "Czy wierzymy w tego samego Boga?", "Jeden lud Boży czy dwa?", "Przymierze przestarzałe?", "Testament - Stary czy Pierwszy?", "Jezus - człowiek uniwersalny czy Żyd?", "Nadzieja mesjańska - dzieli czy łączy?", "Skąd się wzięła liturgia chrześcijańska?" - to ujęte w formę pytań tytuły kolejnych rozdziałów (a pierwotnie wykładów wygłaszanych w seminarium toruńskim). Jak widać, dotykają one najbardziej węzłowych problemów wzajemnych relacji obu religii. W aneksie znalazły się dwa słynne już dokumenty: "Dabru emet", żydowskie oświadczenie na temat chrześcijan i chrześcijaństwa z 10 września 2000 roku (jego współautorem jest rabin Signer, z którym rozmowę publikujemy w tym numerze "TP") i "Święty obowiązek", chrześcijańska odpowiedź na "Dabru emet" powstała w kręgu katolickich i protestanckich biblistów, historyków i teologów amerykańskich. Wskazując na elementy łączące chrześcijan i Żydów, Kościół i Izrael, ks. Czajkowski nie próbuje zacierać różnic między obiema religiami i czynić z chrześcijaństwa "jedynie lepszej czy gorszej kopii judaizmu". We wstępie podkreśla: "Korzenie chrześcijan i Żydów są wspólne - to oczywiste, ale drzewa, które z tych korzeni wyrosły, nie są już takie same. Istnieje nie tylko kontynuacja. My, chrześcijanie, wyznajemy pokornie, ale też radośnie i stanowczo, Jezusa Chrystusa jako jedynego Pośrednika pomiędzy Bogiem a człowiekiem, jako Mesjasza, Syna Bożego i Zbawiciela całego świata, wszystkich ludzi. Bez wierności własnej tożsamości, podobnie jak bez szacunku dla cudzej tożsamości, nie ma prawdziwego dialogu, także religijnego". Ta niewielka książka jest pięknym przykładem takiego prawdziwego dialogu. Stanisław Krajewski, wraz z ks. Czajkowskim współprzewodniczący (ze strony żydowskiej) Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów, pisze w słowie wstępnym: "Uważam ks. Czajkowskiego za mojego nauczyciela niezwykle rzadkiej postawy - pokory teologicznej, która jest odwrotnością powszechnie spotykanej, wśród Żydów, chrześcijan i wszystkich innych postawy obronnej, w myśl której obrona honoru swojej grupy, swojej religii, swojej instytucji jest wartością nadrzędną. Spotkanie z nim i jeszcze dwoma czy trzema podobnymi ludźmi Kościoła pozwoliło mi bardziej niż cokolwiek innego docenić wielkość chrześcijaństwa w ogóle, a katolicyzmu w szczególności". (Biblioteka "Więzi", Warszawa 2003, s. 140.)
|
||||||
|